Etykiety

Włóczki Warmii (86) czapka (31) inspiracje (31) sweter (27) rękawiczki (23) justa (18) chusta (17) lenka (17) włóczka ręcznie farbowana (17) inga (13) mirella (12) alize (10) sweter koło (10) barbeczka (9) julia (9) kardigan (8) szal (6) tunika (6) inne (4) beata (3) ręcznie tkane (3) tweed (3) święta (3) Alinka (2) Rita (2) bawełna (2) dywanik (2) len (2) lotta (2) mitenki (2) ponczo (2) shred (2) Sonia (1) Stella (1) angora (1) baby supremo (1) camilla (1) dla dzieci (1) dla mężczyzny (1) do poczytania (1) francesca (1) iwa (1) komin (1) komplet (1) lanagold (1) magretka (1) marianna (1) marika (1) samouczek (1) spódnica (1) szydełko (1) wlo (1) wycieczki (1)

wtorek, 16 grudnia 2014

Czapkowy rodzinny grudzień

Sezon czapkowy w pełni. Mam już swoją własną czapkę z 2 motków włóczki Francesca w kol. 07.
Zużyłam niecałe 2 motki, łącznie z pomponem. Skorzystałam z darmowego opisu Lete i nauczyłam się robić ściągacz sposobem włoskim ;) Bardzo sprawdza się w czapkach, bo jest super elastyczny. Moja modyfikacja to 60 oczek w obwodzie, druty nr 4 i 5,5 oraz dłuższy lekko opadający tył. Kolor bardzo mi się podoba - raz jest fioletem wpadającym w purpurę, innym razem lawendą z błękitnymi i złotymi drobinkami. Zdecydowałam się na lewą stronę, gdyż francuz lepiej podkreśla melanżowy charakter włóczki.






Na drugi ogień poszła czapka dla synka. Nie jestem zwolennikiem ręcznych udziergów dla dzieci, gdyż te fabryczne zwykle podszyte są polarkiem i łatwiejsze w pielęgnacji. Można je prać i wirować w pralce. Jednak żadna z 3 kupionych w tym roku czapek nie sprawdziła się. Chyba się czapka udała, uszy schowane i synek zadowolony ;) Czapkę zrobiłam z połowy motka włóczki Lanagold Alize, podwójną nitka na drutach nr 4 i 5,5. Można zrobić na większych ale zależało mi na dość zbitej dzianinie.







W planach, a właściwie już w realizacji czapka dla męża - wg tego samego wzoru lecz w granacie ;)
Tak to oto nasza rodzinka będzie paradować w grudniowych czapkach ;)
Serdeczne pozdrowienia Asia

12 komentarzy:

  1. Wspaniałe czapki :-) Cudne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. obie czapki są super, a ta lanagold nie podgryza? bo mój młody bardzo wrażliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie podgryza. Jest bardzo mięsista, ale z mocnym skrętem bez włosków.
      Mój się na razie nie skarży ;)

      Usuń
  3. A ja mam pytanie techniczne, jak łączyłaś 2 nitki, że kolory Ci się nie "pomieszały" tylko tak ładne cieniowanie wyszło ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Włóczka jest farbowana fabrycznie i sekwencje kolorów powtarzają się w motku chyba po 3 razy.
    Wystarczyło złożyć je razem. Oczywiście kolory nie pokrywają się w 100% ale lekkie przesunięcia mi nie przeszkadzają. Kiedyś składałam też Alize Angorę gold batik i było trudniej, bo pasy poszczególnych kolorów były różnej długości. W Lanagold wypada to bardziej regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne czapy Asiu,a mały Model podbił moje serce:-) Pozdrawiam gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Młoda też śmiga w mojej czapce, po tym gdy powodowana podobnymi przemyśleniami jak Ty , postanowiłam sprawić Młodej sklepową czapkę podszytą polarem, porażka goniła porażkę, i tym sposobem utwierdziłam się w przekonaniu, że fabryczne nie zawsze jest lepsze od ręcznego:) A twoja czapa jest bardzo podobna do mojej:)))

    OdpowiedzUsuń