Etykiety

Włóczki Warmii (84) czapka (31) inspiracje (30) rękawiczki (23) sweter (23) justa (18) chusta (17) lenka (16) włóczka ręcznie farbowana (16) inga (13) mirella (11) sweter koło (10) barbeczka (9) julia (9) alize (8) kardigan (7) szal (6) inne (4) tunika (4) beata (3) ręcznie tkane (3) Alinka (2) Rita (2) dywanik (2) lotta (2) mitenki (2) ponczo (2) shred (2) tweed (2) święta (2) Sonia (1) Stella (1) baby supremo (1) bawełna (1) camilla (1) dla dzieci (1) dla mężczyzny (1) do poczytania (1) francesca (1) iwa (1) komin (1) komplet (1) lanagold (1) len (1) magretka (1) marianna (1) marika (1) samouczek (1) spódnica (1) szydełko (1) wlo (1) wycieczki (1)

środa, 30 kwietnia 2014

Ogoniasty z Lenki

Witam Was prawie majowo. Pogoda za oknem wspaniała i nasze Klientki chwyciły już za letnie nitki.
Pani Gabriela przysłała mi kilka zdjęć swojego ogoniastego wykonanego z Lenki. Wygląda wspaniale, jest taki lekki i zwiewny. Jeśli macie ochotę na więcej gorąco zapraszam Was na blog autorki: gabidrut.blogspot.com.

"Na mój fioletowy sweterek zużyłam 31 dag cudownego lnu kupionego w Włóczkach Warmii: Lenka jest cudowna, wydajna, bardzo dobrze się z niej robi na bambusowych drutkach. Kolory oszałamiające. Po raz pierwszy dziergałam z lnu, użyłam drutków nr 3., mimo cienkich drutów przybywa dość szybko. Robiąc ten sweterek brałam udział w omawianym już tutaj wspólnym dzierganiu ogoniastych sweterków na blogu WYDZIERGANE u Kasi. Kasia podała świetny i bardzo czytelny opis jak taki sweterek wykonać. Przystępny 
sposób podejścia do tematu nie sprawi trudności nawet początkującej dziewiarce. Lenki nawet nie trzeba blokować żeby uzyskać świetny efekt w gotowym sweterku. Wystarczy potraktować go żelazkiem pod parą. Po więcej zdjęć zapraszam na mojego bloga : gabidrut.blogspot.com. Na pewno sięgnę po kolejną lenkę do Waszego sklepiku. Pozdrawiam druciarsko."


Zdjęcia przed i po wyprasowaniu oraz początki pracy nad ogoniastymi sweterkami, drugi z silk alpaki.


sobota, 26 kwietnia 2014

Inga i ogoniasty


Pozazdrościłam Kasi jej ogoniastego i korzystając z okazji przyłączyłam się do KALowej zabawy. Niestety nie uda mi się zdąrzyć na czas. Ostatnio choróbska u nas w domu grasują i skutecznie pozbawiają mnie siły do wieczornych prac. Ogoniasty powstaje powolutku, ale ciągle przybywa. W tej chwili jest go trochę więcej niż na zdjęciach. Na razie nie zużyłam jeszcze całego motka (ok. 280 g), a mam już większość korpusu, brakuje rękawów. Jestem ciekawa czy na taki dłuższy sweter w rozmiarze M wystarczy 1 precel.




Choć oczka gładkie z reguły nużą tym razem jest inaczej. A to za sprawą niezwykłej wełny - Indze, tu w kolorze 04. Zdaję sobie sprawę, że taka opinia z mojej ręki może być dla was nie obiektywna, ale muszę wam napisać, że jestem tą włóczką ZAUROCZONA! Wybaczcie dalszą część postu, ale jeśli nie opisze moich wrażeń to się uduszę ;)
INGA nie jest milutka, od pierwszego wejrzenie, nieco szorstka i rustykalna. Skład 100% wełny z łotewskich owieczek daje pewne wyobrażenia o jej powierzchowności. I tu niespodzianka, włóczka choć podgryza jest dość puchata, i miękknie wraz z kolejnym praniem. Nić pojedyncza, cienka, ale dość elastyczna (na razie mimo obaw nie zerwała mi się w trakcie robótki). Nie jest zbyt równa - czasami znajdziemy w niej cząstki traw, ale łatwo je usunąć w trakcie posuwającej się robótki. Choć nitka nie należy do najrówniejszych, w całości ładnie się wyrównuje. Spokojnie używam tu drutów nr 3, choć bardzo obawiałam się tej cienkiej nici. No ale najważniejszy atut - KOLORY. Kolorystyka nitki jest obłędna. Odcienie pięknie i niezauważalnie przenikają się jeden w drugi. Dziergając wpatruje się w te wspaniałości i nic a nic nie nudzi mnie prostota swetra. Nie wiem dokładnie jak farbowana jest nić tego rodzaju (tu koleżanki prządki na pewno podpowiedzą więcej), ale nie jest to zwykłe farbowanie białej nici na pasma kolorów. O nie, szarość to nie płaski kolor - to mnóstwo kolorowych włosków splątanych w nić, która z daleka wydaje się być szara. Są tam drobinki zieleni, turkusu, fioletu-słowem cała tęcza. Wszystkie niteczki splecione razem w cudowną kolorową pajęczynkę.


Gorąco polecam wam Ingę. Jeśli nie przeraża Was jej szorstka powierzchowność i kochacie kolor, zauroczy Was jak mnie. Myślę, że wełenka jest warta tego mozołu i obiecuję wam więcej. Tak, tak - już wkrótce nowe kolory Ingi. Tym razem pełne lata.

z dziewiarskim pozdrowieniem Asia

środa, 16 kwietnia 2014

Justa 011 i swetry Pani Beaty

Dziś chciałabym Wam pokazać dwa swetry wykonane i zaprezentowane dzięki uprzejmości Pani Beaty, zwanej Wam pewnie lepiej pod nickiem Babaruda;) Oba są piękne, ale mnie absolutnie urzekł pasiasty z Justą 011 w tle i paskami z wełny Kauni. To mój zdecydowany faworyt ;) Nie zabrakło też niezwykle popularnego kołowca też z Justy 011. Dzięki subtelnym przejściom włóczki prezentuje się bardzo delikatnie i zimowo. Poniżej parę słów od autorki.

"Sweter z koła zrobiony jest z 3 motków Justy i 2 motków Angory Alize przerabianych w dwie nitki, na drutach nr 3 (pierwsze dwa rządki koła), 5 (koło do dziur na rękawy) i 7 cała reszta, pięknie się układa i niesamowicie grzeje mimo dużych dziur. Angory zabrakło mi dosłownie na końcówce, w kawałkach mankietów użyłam innej szarej włóczki, a że zrobione są ściegiem francuskim, to to za bardzo nie rzuca się w oczy.
A ten w paski zrobiony jest z "resztek" Justy jaka mi została (kupiłam 5 motków z tego koloru) a więc z 2 motków i niecałego motka Kauni kupionej zupełnie gdzie indziej na drutach 4,5.
Obydwa podgryzają, ale wybaczam... :-)"





Dziękuję za nadesłane zdjęcia i życzę samych tak pięknych sweterków;)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Marlenka

Marlenka to cudowny, zwiewny sweterek-tunika wykonany przez Panią Elę z lenki. Dziękuję serdecznie za przesłane zdjęcia. Poniżej opis autorki.
"To już drugi sweterek wykonany z włoczki lenka, w cudownym szaro-niebieskim kolorze. Na jego wykonanie zużyłam 4,5 motka włóczki. Całość zrobiona bezszwowo, od góry, na drutach 2,5 mm. Sweterek ma kształt litery A i lekko wydłużony tył. Jego ozdobą jest delikatny ( najprostszy z prostych) ażurek na rękawkach i na dole sweterka. Żeby dodać ,,Marlence"  tak zwanego pazura , przód sweterka przyozdobiłam srebrnymi ćwiekami. Sweterek jest lekki jak piórko, cudownie mięciutki i jest mój:-)"

Więcej zdjęć sweterka oraz innych świetnych prac znajdziecie na blogu Pani Eli: Dzianinowe studio




wtorek, 8 kwietnia 2014

Lenka

Witam Was wiosennie
Choć u mnie za oknem słońca brak, do sklepiku zawitały nowe kolory Lenki. Przygotowałam dla Was kilka wiosenno-letnich zestawień kolorystycznych. Lenka jest idealna do takich zabaw. Może macie swoje propozycje?