O genezie i fenomenie paskowych szali opowiadałam Wam post wcześniej. A jak się ma teoria do praktyki? Zaraz przedstawię Wam na zdjęciach. Powiem krótko: zabawa była przednia. Użyłam tu 4 kolorów TOSKI, bo mój motek INGI był raczej oszczędny w kolory. Myślę, że wyszło to na dobre. Tweed pięknie rozświetlił szal, a zestaw kolorów jest na tyle uniwersalny, że pasuje mi praktycznie do każdej kurtki. Zwróćcie też uwagę jak pięknie dzianina wyrównała się po praniu i stała się puchata.
Szal TONGA w całej okazałości :) Jak Wam się podoba? Pochwalcie się swoimi, jeśli już macie.
A połączenie Ingi z Toską tak mnie urzekło, że zamierzam wykorzystać te dwie włoczki już w innym projekcie.
Etykiety
Włóczki Warmii
(91)
inspiracje
(33)
czapka
(31)
sweter
(27)
rękawiczki
(23)
włóczka ręcznie farbowana
(19)
chusta
(18)
justa
(18)
lenka
(17)
inga
(15)
mirella
(14)
alize
(10)
kardigan
(10)
sweter koło
(10)
barbeczka
(9)
julia
(9)
szal
(8)
tunika
(6)
tweed
(5)
inne
(4)
bawełna
(3)
beata
(3)
ręcznie tkane
(3)
święta
(3)
Alinka
(2)
Rita
(2)
dywanik
(2)
len
(2)
lotta
(2)
mitenki
(2)
ponczo
(2)
shred
(2)
wycieczki
(2)
Sonia
(1)
Stella
(1)
Tosca
(1)
angora
(1)
baby supremo
(1)
camilla
(1)
dla dzieci
(1)
dla mężczyzny
(1)
do poczytania
(1)
eko
(1)
francesca
(1)
iwa
(1)
komin
(1)
komplet
(1)
lanagold
(1)
magretka
(1)
marianna
(1)
marika
(1)
samouczek
(1)
spódnica
(1)
szydełko
(1)
wlo
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 marca 2019
poniedziałek, 25 marca 2019
Zamotysz aka Tonga szal
Co to takiego i dlaczego warto go mieć? :) Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę instagrama hasło: #возбуждающий_замотыш
waszym oczom ukaże się 999 postów z barwnymi szalikami w roli głównej. Cały poprzedni sezon te kolorowe pięknoty królowały na zdjęciach i kuły me oczy, a w sercu zasiały ziarenko zazdrości. Niestety do nowych trendów podchodzę z dużym dystansem, a przekonuję się zwykle mocno po sezonie :) Kiedy modne są cekiny ja dopiero dojrzewam do moheru :)
Ta moda jednak przekonała i mnie, a mój osobisty paskowy zamotysz zdążył jeszcze zakosztować zimowej aury :))
Jak powstaje taki szal? Tu sprawa jest prosta i przyjemna. Wystarczy wybrać sobie odpowiedni kolor cieniowanej włóczki jako kolor dominujący, a do tego kolejny jeden lub kilka uzupełniających jako paski. Paski tworzymy od serca, intuicyjnie mieszając kolory i ich grubości. Nie ma reguł, zasad, no może poza jedną - im więcej tym ciekawiej :) Mój szal powstał z łotewskiej owczej wełny INGA, w dość stonowanej kolorystyce, a kontrastowe paski powstały z kilku kolorów tweedu TOSCA : czerwieni, bordo, granatu i popielatego. Tweed świetnie współgra z wełną, zarówno grubością jak i fakturą. Obydwie włóczki to single o rustykalnej naturze, a kolorowe niupki tweedu dodają tkaninie sporo wdzięku. To połączenie tak mi się spodobało, że zamierzam je jeszcze wykorzystać w innych projektach. Ale to już chyba materiał na osobny post :)
Jak łączyć ze sobą kolory? Można użyć kolorów dopełniających się, gdzie odcienie będą trzymać się jednej tonacji i uzupełniać wzajemnie. Uzyskamy delikatny efekt przenikania barw w jednolitej palecie. Poniżej wrzucam kilka przykładów takich połączeń:
Inga w kolorze Wrześniowe astry w towarzystwie Toski w kolorze bordo, eccru i żółty. Wszystkie te kolory występują w motku Ingi i tylko od nas zależy w jakiej proporcji dodamy paski.
Ale jeśli lubimy poszaleć możemy dodać kolory zupełnie kontrastowe i pozornie nie pasujące do naszego głównego motka!
Ta sama Inga, a z dodatkiem tweedu w kolorze Granat nocy i ciemny fiolet nabiera zawadiackiego charakteru :)
Tu podobnie, z tym, że w w motku INGI Refleksy na wodzie mamy więcej kolorów. Możemy użyć eccru i żółtego lub granatu z jasnoniebieskim. Możemy użyć wszystkich 4 kolorów jeśli marzy nam się bogata wersja lub trudno nam się zdecydować.
Wersja z Ingą Leszczynowe pyłki będzie wyglądać niezwykle elegancko z czarnym i limonkowym tweedem.
A jeśli wzbogacić ją dodatkowo o niebieskości i granaty mamy wesoły wiosenny paskoszal.
Do tych wiosennych, świeżych kolorów nie trzeba długo przekonywać. Połączenie Ingi Miętowe czekoladki z wiosenną zielenią i żółtym dało świeży, wiosenny efekt. Za to w towarzystwie turkusu i błękitu zyskały chłodniejszy, nieco dostojniejszy charakter.
Zestawienie koloru Poranna mgła, subtelnego i delikatnego dało zupełnie odmienny efekt w tych propozycjach. Pierwsza podkreśla tylko pastelowe kolory, za to druga dodaje im energii i wigoru.
Ostatni duet INGI Górski szlak. Wersja letnia w nasycone, żywe paski w kolorze granatu i wiosennej zieleni, lub spokojna naturalna wersja z szarością i leśną zielenią.
Jak zacząć? Nabrać na druty około 100 oczek i wykonać krótki ściągacz, zostawić po 5 oczek ściagacza na oczka brzegowe i końcowe, tak aby brzeg nam się nie zwijał. Komponować z rozmachem i brnąć do pożądanej długości. Zakończyć takim samym ściągaczem jak na początku i nosić z dumą :)
Myślę, że w tej zabawie każda z Was znajdzie coś dla siebie. Bądźcie odważne, nie bójcie się miksować i mieszać kolorów - tym razem - IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ:) Tu nie można się pomylić, a efekty mogą nas mile zaskoczyć. Zapraszam Was i zachęcam do spróbowania stworzenia własnego niepowtarzalnego szala. Będzie mi miło jeśli pochwalicie się efektami.
Ps. Nazwa TONGA szal powstała na skutek twórczego połączenia włóczki Inga i Tosca w jedno. :) Mój Tonga szal z wdziękiem prezentuje moja drutowa psiapsiółka Elena, której pięknie dziękuję :)
waszym oczom ukaże się 999 postów z barwnymi szalikami w roli głównej. Cały poprzedni sezon te kolorowe pięknoty królowały na zdjęciach i kuły me oczy, a w sercu zasiały ziarenko zazdrości. Niestety do nowych trendów podchodzę z dużym dystansem, a przekonuję się zwykle mocno po sezonie :) Kiedy modne są cekiny ja dopiero dojrzewam do moheru :)
Ta moda jednak przekonała i mnie, a mój osobisty paskowy zamotysz zdążył jeszcze zakosztować zimowej aury :))
Jak powstaje taki szal? Tu sprawa jest prosta i przyjemna. Wystarczy wybrać sobie odpowiedni kolor cieniowanej włóczki jako kolor dominujący, a do tego kolejny jeden lub kilka uzupełniających jako paski. Paski tworzymy od serca, intuicyjnie mieszając kolory i ich grubości. Nie ma reguł, zasad, no może poza jedną - im więcej tym ciekawiej :) Mój szal powstał z łotewskiej owczej wełny INGA, w dość stonowanej kolorystyce, a kontrastowe paski powstały z kilku kolorów tweedu TOSCA : czerwieni, bordo, granatu i popielatego. Tweed świetnie współgra z wełną, zarówno grubością jak i fakturą. Obydwie włóczki to single o rustykalnej naturze, a kolorowe niupki tweedu dodają tkaninie sporo wdzięku. To połączenie tak mi się spodobało, że zamierzam je jeszcze wykorzystać w innych projektach. Ale to już chyba materiał na osobny post :)
Jak łączyć ze sobą kolory? Można użyć kolorów dopełniających się, gdzie odcienie będą trzymać się jednej tonacji i uzupełniać wzajemnie. Uzyskamy delikatny efekt przenikania barw w jednolitej palecie. Poniżej wrzucam kilka przykładów takich połączeń:
Inga w kolorze Wrześniowe astry w towarzystwie Toski w kolorze bordo, eccru i żółty. Wszystkie te kolory występują w motku Ingi i tylko od nas zależy w jakiej proporcji dodamy paski.
Ale jeśli lubimy poszaleć możemy dodać kolory zupełnie kontrastowe i pozornie nie pasujące do naszego głównego motka!
Ta sama Inga, a z dodatkiem tweedu w kolorze Granat nocy i ciemny fiolet nabiera zawadiackiego charakteru :)
Tu podobnie, z tym, że w w motku INGI Refleksy na wodzie mamy więcej kolorów. Możemy użyć eccru i żółtego lub granatu z jasnoniebieskim. Możemy użyć wszystkich 4 kolorów jeśli marzy nam się bogata wersja lub trudno nam się zdecydować.
Wersja z Ingą Leszczynowe pyłki będzie wyglądać niezwykle elegancko z czarnym i limonkowym tweedem.
A jeśli wzbogacić ją dodatkowo o niebieskości i granaty mamy wesoły wiosenny paskoszal.
Do tych wiosennych, świeżych kolorów nie trzeba długo przekonywać. Połączenie Ingi Miętowe czekoladki z wiosenną zielenią i żółtym dało świeży, wiosenny efekt. Za to w towarzystwie turkusu i błękitu zyskały chłodniejszy, nieco dostojniejszy charakter.
Zestawienie koloru Poranna mgła, subtelnego i delikatnego dało zupełnie odmienny efekt w tych propozycjach. Pierwsza podkreśla tylko pastelowe kolory, za to druga dodaje im energii i wigoru.
Jak zacząć? Nabrać na druty około 100 oczek i wykonać krótki ściągacz, zostawić po 5 oczek ściagacza na oczka brzegowe i końcowe, tak aby brzeg nam się nie zwijał. Komponować z rozmachem i brnąć do pożądanej długości. Zakończyć takim samym ściągaczem jak na początku i nosić z dumą :)
Myślę, że w tej zabawie każda z Was znajdzie coś dla siebie. Bądźcie odważne, nie bójcie się miksować i mieszać kolorów - tym razem - IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ:) Tu nie można się pomylić, a efekty mogą nas mile zaskoczyć. Zapraszam Was i zachęcam do spróbowania stworzenia własnego niepowtarzalnego szala. Będzie mi miło jeśli pochwalicie się efektami.
Ps. Nazwa TONGA szal powstała na skutek twórczego połączenia włóczki Inga i Tosca w jedno. :) Mój Tonga szal z wdziękiem prezentuje moja drutowa psiapsiółka Elena, której pięknie dziękuję :)
niedziela, 26 lutego 2017
Męska rzecz
I na koniec zimy coś dla mężczyzn. Szalik Hatfield Scarf z włóczki Tweed nr 9 - melanżowy brunatny cętkowany kolorowo.
W sklepiku zostało jeszcze kilka kolorów, a na ten brunatny sama mam ochotę :)
Ps: Z utęsknieniem czekam już na wiosnę i kolory, więc sobie i Wam chociaż z Mirelli tęczę czaruję:)
W sklepiku zostało jeszcze kilka kolorów, a na ten brunatny sama mam ochotę :)
Ps: Z utęsknieniem czekam już na wiosnę i kolory, więc sobie i Wam chociaż z Mirelli tęczę czaruję:)
piątek, 8 stycznia 2016
Sztormowe Ananasy
Taki misterny, lekki szal wykonała Pani Małgosia z włóczki Julia w kolorze "Sztorm". Wzór na chustę jest darmowy i znajdziecie go na ravelry: klik. Myślę, że przepięknie sprawdzą się tu cieniowane włóczki. Więcej prac autorki znajdziecie tu.
czwartek, 7 stycznia 2016
Szal z Marianny
Wprost trudno oderwać wzrok od pięknego szala, jakiego zdjęcie wysłała
mi pani Bożena! Szal - otulacz z przepięknej włóczki Marianny "Magia
Świąt" . Włóczka jest cudnie miękka i ślicznie wybarwiona. Szal jest w
rozmiarze XXL ( 6 motków włóczki, 90 oczek, druty nr 6).
ps. U mnie na drutkach pięknie wybarwiona Mirella. Miękko i miło sunie po drutach, więc wkrótce pochwalę się nowym sweterkiem.
pozdrawiam Asia
ps. U mnie na drutkach pięknie wybarwiona Mirella. Miękko i miło sunie po drutach, więc wkrótce pochwalę się nowym sweterkiem.
pozdrawiam Asia
czwartek, 1 października 2015
Geometryczny szal
Pomysłowy szal Pani Beaty wykonany z melanżowej zielonej Julii
pomieszanej z jeansową Lenką. Wyszedł ciepły i lejący, zauważcie jak pięknie zgrał się z płaszczykiem. To cudeńko waży 300 gr i ma wymiary 210 na
45 cm, dziergany na drutach 3,5mm. Gratuluję pięknej robótki
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Szale z Lenki
Witam Was już grudniowo ;)
Od bardzo miłej Pani Lucyny dostałam kolejną porcję zdjęć jej lnianych szali wykonanych z Lenki.
Mnogość kolorów oszałamia i daje namiastkę lata zimą ;) Pozdrawiam autorkę i niezmiennie podziwiam jej tkackie wyczyny.
Od bardzo miłej Pani Lucyny dostałam kolejną porcję zdjęć jej lnianych szali wykonanych z Lenki.
Mnogość kolorów oszałamia i daje namiastkę lata zimą ;) Pozdrawiam autorkę i niezmiennie podziwiam jej tkackie wyczyny.
środa, 5 listopada 2014
Lenka na krosnach :)
Zobaczcie jaki piękny szal utkała Pani Lucyna z Lenki ;) Kolory wprost owocowe, słodkie, świetnie razem współgrają. Ach, ileż to rzeczy człowiek chciałby się jeszcze nauczyć...
Tkactwo to dla mnie to wiedza tajemna, więc zacytuję autorkę:
"Wymiary szala to 47 cm x 170 cm plus frędzle. Na jego wykonanie zużyłam ok. 5 motków (3 na osnowę i 2 na wątek), osnowa: burgund 101, malinowy róż 106, mahoń 113, wątek: kakao 111.
Szal zaraz po zdjęciu z krosna był sztywny i dosyć brzydki :-), ale splot, którym tkałam ma to do siebie, że jego piękno ujawnia się w całej krasie po wykończeniu tkaniny na mokro. Po wypraniu szal już zaczął przypominać siebie ;-), ale nadal był dosyć sztywny. Dopiero maglowanie (wałkiem do ciasta) nadało mu miękkości, delikatności i pięknego blasku, który uwielbiam wprost we lnie.
Włóczka sprawowała się podczas tkania świetnie."
Jeśli macie ochotę pooglądać inne cuda Pani Lucyny zapraszamy na: maniatkania.blogspot.com
pozdrawiam Asia
Tkactwo to dla mnie to wiedza tajemna, więc zacytuję autorkę:
"Wymiary szala to 47 cm x 170 cm plus frędzle. Na jego wykonanie zużyłam ok. 5 motków (3 na osnowę i 2 na wątek), osnowa: burgund 101, malinowy róż 106, mahoń 113, wątek: kakao 111.
Szal zaraz po zdjęciu z krosna był sztywny i dosyć brzydki :-), ale splot, którym tkałam ma to do siebie, że jego piękno ujawnia się w całej krasie po wykończeniu tkaniny na mokro. Po wypraniu szal już zaczął przypominać siebie ;-), ale nadal był dosyć sztywny. Dopiero maglowanie (wałkiem do ciasta) nadało mu miękkości, delikatności i pięknego blasku, który uwielbiam wprost we lnie.
Włóczka sprawowała się podczas tkania świetnie."
Jeśli macie ochotę pooglądać inne cuda Pani Lucyny zapraszamy na: maniatkania.blogspot.com
pozdrawiam Asia
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































